Katastrofalne skutki niesie za sobą azjatycki smog z którym walczą mieszkańcy Pekinu. Zanieczyszczenie paraliżuje całe miasto. Począwszy od konieczności ograniczenia ruchu samochodów, poprzez zamknięte szkoły i przedszkola. Niektóre fabryki wstrzymują produkcję. Cześć z nich ma zostać zamknięta do końca 2016, szacuje się, że może to być nawet około 2,5 tys miejsc, w tym również hotele, restauracje, warsztaty samochodowe. Stolica Chin inwestuje w odnawialne źródła energii, ale 60 procent wytwarzanej w kraju energii nadal pochodzi z węgla.
Niestety, nie tylko azjatycka stolica walczy ze smogiem. Problem ten dotyczy również Polski. Według Światowej Organizacji Zdrowia, na 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Unii Europejskiej, aż 33 znajduje się w Polsce. W pierwszej dziesiątce są Żywiec, Pszczyna, Rybnik, Wodzisław Śląski, nieco dalsze miejsca zajmuje Sucha Beskidzka i Godów, na 11 jest Kraków. W ostatnim czasie w stolicy małopolski pojawiła się dość kontrowersyjna kampania billboardowa. Głównym hasłem akcji jest: Smog zabija 1400 osób rocznie. Pomysłodawcy chcą zwrócić uwagę na najistotniejszy fakt, o którym często zapominamy w walce ze smogiem, mianowicie o zdrowiu i życiu mieszkańców Krakowa. Organizator kampanii powołuje się na dane WHO. Dorzucając kilka dodatkowych haseł dotyczących, udarów, poronień, zwiększonej śmiertelności noworodków oraz całego szeregu chorób górnego układu oddechowego.
Ogólnoświatowe dane dotyczące szkodliwego wpływu zanieczyszczeń na zdrowie ludzi wydają się być coraz bardziej dramatyczne. Według WHO rocznie średnio na raka płuc spowodowanego zanieczyszczeniami powietrza umiera 230 tys osób.
Dodatkowo smog w znaczący sposób negatywnie wpływa na oskrzela, drogi oddechowe, układ krążenia. Zgodnie z wynikami badań ESCAPE: "w przypadku drobnych zanieczyszczeń każdy wzrost gęstości pyłu o 5 mikrogramów na metr sześcienny powoduje wzrost ryzyka śmierci z przyczyn naturalnych aż o 7 procent"
Powyższe dane zdecydowanie dają do myślenia. Problem przestaje dotyczyć tylko dużych zurbanizowanych terenów, dotyka małe polskie miasta. Każdy z nas ma realny wpływ na zmieniające się środowisko naturalne. Może w zdecydowany sposób przyczynić się do spowolnienia wciąż dynamicznie postępujących zmian klimatycznych.